Wyparcia

1 Komentarz

Człowiek, który sam przed sobą nie przyznaje się, kim jest, w jakimś momencie swego życia przeżywa kryzys tożsamości.

Sygnały jakie docierają z otoczenia kiedyś tam przebijają się przez skorupę zakłamania i następuje dezintegracja osoby. Im prędzej tym lepiej, bo wierzę, że tylko dezintegracja może postawić naszą osobowość wyżej i dopomóc rozwojowi. Tylko czy wszyscy wierzymy w rozwój?

Wczoraj oglądałem odcinek niemieckiego serialu „Nasze matki, nasi ojcowie”, w którym dowódca oddziału AK, w lesie z opaską na ręku, przymierza się do zastrzelenia Żyda, wykrytego w drużynie. Jest to jakby oczywiste, że tak robiono, bo też i ze zdobytego pociągu pełnego Żydów akowcy zabierają tylko broń, pozostawiając nieszczęśników samym sobie. W końcu akowiec Żyda nie zabija, a tylko wypędza, łaskawie rzucając parabellum na drogę. Ze sceny w serialu dla zwykłych Niemców wynika, że taki obraz polskiej partyzantki wśród nich pozostał. Tak o nas myślą i tak o nas wiedzą. Setki tysięcy wehrmachtowców okupujących nasz kraj, taką wiedzę przekazały następnym pokoleniom. Chciałbym być im wdzięczny, że ta jaźń odzwierciedlona do nas dociera, że nie owijają w bawełnę, ale pomagają nam przejść na wyższy poziom społecznej samoświadomości.

Czytałem znowu po latach „Sąsiadów” Grossa; tekst porządnie opakowany w przypisy, pozwalający sprawdzić brutalne tezy autora. I warto sprawdzać, bo dzięki skandalowi rozpętanemu przez nacjonalistycznych publicystów, sięgamy do pamiętników i hermetycznych tekstów historyków. Poznajemy obszary wyparte przez naszą zbiorową podświadomość. Ale to tam jest, cała przekazana przez pokolenia wiedza, o przejętym majątku po trzech milionach ludzi. Wstyd? Poczucie niesprawiedliwości? Nie!

Jak wynika z cytatu z Tacyta: „Jest w naturze ludzkiej nienawidzić tych, których się skrzywdziło”. I to właśnie przeszkadza dużej grupie Polaków okazać chrześcijańskie miłosierdzie; wyparcie win czyni z tych ludzi nieczułymi na nieszczęścia innych. Każe im obawiać się imigrantów, którzy jak zastępczy Żydzi, uwidocznią ich małość. Ta wyparta wina jest jednym z narzędzi polityki Jarosława Kaczyńskiego, który zamiast pomóc spycha ich w otchłań grzechu (tak przynajmniej twierdzą wierzący)

Rating: 3.0/5. From 2 votes.
Please wait...

Facebook Comments

One Reply to “Wyparcia”

  1. Łukasz Krzyżanowski w Kulturze Liberalnej z sierpnia 2016 roku napisał: Kim jesteśmy, skoro tak wielu z nas najwyraźniej nie czuje żadnej łączności z ludźmi zamordowanymi w pogromach 1941 i 1946 r., mając jednocześnie usta pełne frazesów na temat dbania o honor i wizerunek Polski oraz Polaków?
    Niechęć i skłonność do naginania faktów w mówieniu o sprawcach zbrodni w Jedwabnem i Kielcach ma w sobie coś z usprawiedliwiania, ukrywania naszych współobywateli-morderców, kosztem współobywateli-ofiar.

    No votes yet.
    Please wait...

Komentowanie wyłączone